Rozejrzałam się po okolicy.
- Stąd. -wzruszyłam ramionami- Mam oprowadzić Cię, abyś wiedział co gdzie jest..
- Super. -odpowiedział z udawanym entuzjazmem.
Zastanowiłam się chwilę nad tym tonem.
- Może wolisz, aby to Via Cię oprowadzała? -spytałam cicho.
Ten tylko parsknął śmiechem po chwili, jednak nic nie odpowiedział. Nieco speszona szłam dalej milcząc. Co chwilę zerkałam na niego kątem oka, nie miał na sobie okularów, więc mogłam nacieszyć się widokiem jego ślicznych ocząt.
- Gapisz się. -zamruczał nagle.
- Co? Ja? -zarumieniłam się. Kurdę.
- Tak, nie udawaj. -westchnął- W sumie, nie przeszkadza mi to. Przywykłem do takiego zachowania dziewczyn, które spędzają ze mną czas. -odparł obojętnie.
- Ja-a po prostu.. prawie nigdy nie spędzam czasu z chłopakami. -posmutniałam- Wyjątkiem jest Roy.. -lekkk się uśmiechnęłam.
- Roy to Twój..
- Przyjaciel.
- Aha. -Kevkn pomyślał chwilę, po czym uśmiechnął się.. do siebie.- Jest tu gdzieś w pobliżu lodziarnia?
Zastanowiłam się..
- Tak, tu za rogiem..
Nim skończyłam chłopak złapał mnie za rękę i nieco przyspieszył. Pokierowałam go dokładniej i po chwili byliśmy na miejscu.
Kevin??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz