Ariana | WS | Blogger | X X

niedziela, 18 lutego 2018

Od Kevina c.d Vii

- Co to ma do cholery znaczyć?! - wydarł się.
Via od razu się skuliła. Był zły na nią, nie na mnie. To nie tak miało być... widząc jednak jak podnosi dłoń, gdy Via mnie broniła, szybko Przyciągnąłem ją do siebie, dzięki czemu mężczyzna chybił. Wyszedł zły a ja lekko przytuliłem przestraszoną dziewczynę.
- Następnym razem siadaj bardziej na brzuchu skarbeczku i będzie Okej. - wyszeptałem jej do ucha.
***
Tydzień minął dziwnie. Czułem się dziwnie. Chyba stało się coś, czego na prawdę chciałem uniknąć. Im bliżej poznawałem Vie, spędzałem z nią cale dnie, zachowywałem się jak jej chłopak... na prawdę sie z niej zakochałem. Już nie chciałem zemsty na Mitchu, a bynajmniej nie posługując się Vią. Nie chciałem jej skrzywdzić, gdy wyobrażałem sobie płaczącą tą słodką istotkę samemu chciało mi sie płakać. Czułem potrzebę chronienia jej przed tym złym światem... jej ojciec ją mocno skrzywdził, trzymając w domu. Jest to intaligentna osoba, jednak niezwykle wrażliwa. Przecież ktoś mógłby ją wykorzystać! Jak ja na początku chciałem... ale juz nie chcę! Na prawdę mi na niej zalezy.
Rozmyślałem tak chodząc wzdłuż brzegu, aż nagle z myśli wyrwał mnie krzyk dziewczyny. W ułamku sekundy mocno się do mnie przytulała, płakała.
- Kevin... - załkała.
- Co się stało skarbeczku? - też ją przytuliłem głaszcząc po plecach.
- Jakiś chłopak... uderzył mnie... w tyłek. - znów zaczęła płakać. - Bardzo mocno... boli. - wydusiła jeszcze.
- Zaraz mi pokażesz go i rozwale mu ryj. - starałem się mówić spokojnie. - Żaden frajer nie będzie dotykał mojego skarbeczka, tak? - ucałowałem ją w skroń.
- Dziękuję... - dalej się mocno we mnie wtulała.
Trochę się już uspokajała, jednak nagle drgnęła.
- Idzie tu... - wyszeptała przestrwszona.
Zobaczyłem mojego brata... to on ją uderzył? Co za świnia.
- Hej mała, czemu mi uciekasz? - uśmiechnął sie a dziewczyna jeszcze mocniej do mnie przytuliła. - Kevin!
- Znasz go? - spytała cicho.
- To mój brat skarbeczku.
- Skarbeczku? O ludzie... mój brat stal się ciotą.
- Kevin nie jest ciotą. - mruknęła do niego, no tak, w chwilach gdy ktoś mnie obrażał stawała w mojej obronie. Tak jak ja w jej.
- Gdzie ty ją znalałeś? Lady ma tyleczek, cycki... ale uciekła z płaczem jak ją klepnąłem w tyłek. To jest żałosne, przez to mam ochotę walnąć ją w ryj a gdy będzie leżeć skopać, aż zacznie pluć krwią. - wycedził patrząc na nią groźnie, przez co schowała twarz w mojej koszulce. - Ale mozesz mi.ją wypożyczyć na noc, będę brutalny, nie będziesz mogła chodzić przez kilka dni suko, rozjebie ci cipe, będziesz się dusić moim kutasem. - mówił wszystko z podnieceniem. (Tak, to psychol XD)
- Via nie jest rzeczą i nawet nie myśl, że pozwolę ci ją tknąć. Jeszcze raz się do niej zblizysz, obiecuje ze pożałujesz. - powiedziałem groźnie i zabrałem stamtąd dziewczynę.
Poszliśmy razem na skały, bolał ją tyłek przez co usiadła mi na kolanach, na których było o wiele miękciej.
- on mi zrobi te wszystkie rzeczy, o których mówił? - pociągnęła nosem.
- nigdy na to nie pozwolę. Poza tym, nie ma prawa cię dotknąć bez twojej zgody. - powiedziałem spokojnie.
- A... czy na prawdę jestem żałosna? - spytała cicho patrząc w swoje dłonie.
- Oczywiście że nie jesteś aniołku. Jesteś urocza, wrażliwa i delikatna, a to absolutnie nie jest żałosne. - mówiłem pewne. Kiedy podniosła wzrok pocałowałem ją delikatnie. - Nie dam cię nikomu skrzywdzić... jakby cię zaczepiał, od razu przychodź do mnie. Kocham cię Via, bardzo cię kocham... - wyszeptałem jej to po raz pierwszy, ale na pewno nie ostatni.

Via?

niedziela, 18 lutego 2018

Od Vii c.d Kevin

- Pierwszy raz ktoś mówi mi coś takiego. -uśmiechnęłam się.
- Jesteś taka wspaniała.. dlatego poczekam. -pocałował mnie w czoło.
- Dzięki. -zamknęłam oczy i zasnęłam.
***
Rano obudziłam się w objęciach Kevina. Ucieszyłam się, powoli przesunęłam się. Chłopak położył się na plecach, do głowy wpadła mi pewna myśl, wstałam na kolana i usiadłam okrakiem na Kevinie, pochyliłam się i pocałowałam go w usta. Po chwili odwzajemnił mój pocałunek. Odsunęłam się.
- Mmm, mogłabyś mnie tak częściej witać z samego rana. -uśmiechnął się zawadiacko, przyciągnął mnie do siebie i pocałował.
Było to bardzo przyjemne. Kevin położył dłoń na mojej talii, przez co odciążyłam kolana zupełnie na nim siadając.. ale między nogami poczułam coś.. twardego. Od razu wiedziałam czym jest to "coś", i miło mnie to zaskoczyło, bo nie spodziewałam się, że mogę u kogoś takiego wywołać taką reakcję..
Starałam się nie zwracać na to zbytniej uwagi i dalej odwzajemniałam jego pocałunki. Nagle ktoś zapukał do drzwi, nie czekając na odpowiedź otworzył. Oderwałam się od Kevina i spojrzałam wystraszona w stronę wejścia. Momentalnie zeszłam z chłopaka, wstałam. W progu stał (o zgrozo) mój ojciec, gapił się na nas z otworzonymi ustami, jego wzrok powędrował ze mnie na chłopaka, a po tym.. nieco niżej. Tata wyszczerzył oczy. Zerknęłam na Kevina, uśmiechał się szeroko, jakby był z siebie dumny, spojrzałam niżej i go zobaczyłam. Pokaźna męskość Kevina.. ujrzała światło dzienne (xD o luju.. nie,to jest złe, XD). Na szczęście zakrywał go jedynie cienki materiał jego bokserek.
Kevin? xD

sobota, 17 lutego 2018

Od Kevina c.d Vii

Westchnąłem lekko i pogłaskałem ją po plecach.
- No dobrze, rozumiem. - Powiedziałem ciężko.
- Dziękuję. - przytulała się do mnie, też ją przytuliłem.
Cholera, a myślałem że tej nocy będzie mi tak dobrze. Ale Okej, poczekam. Mam nadzieje tylko że będzie to tydzień, dwa, góra trzy a nie x miesięcy... w tym czasie muszę być idealny i opiekuńczy - nic trudnego.
- To co, położymy się?
Via niepewnie skinęła głową, podeszlismy do łóżka i się na nim Położyliśmy, okryłem ją i siebie kocem przy okazji.
- Wiesz co mi się w tobie najbardziej podoba? - uśmiechnąłem się głaszcząc ją po policzku.
- Co? - lekko się uśmiechnęła.
- Twoje oczy, to, jaka jesteś urocza. No i twoje imię idealnie pasuje do tego, jaka jesteś... tak uważam. - mówiłem patrząc jej w oczy

Via?

sobota, 17 lutego 2018

Od Vii c.d Kevin

Odwzajemniłam gest niepewnie. Nie wiem czy chcę to zrobić. W mojej głowie zaczęły kłębić się myśli, jakie będą tego konsekwencje.. co się stanie. Czułam jak język Kevina łaskocze moją wargę, to było przyjemne, chciałam więcej..
Jednym ruchem odepchnęłam go od siebie. Patrzył na mnie nieco zmieszany. Widziałam ogień w jego spojrzeniu (xd)
- Kevin.. nie chcę tego. -chłopak zmarszczył brwi.
- Nie? -prychnął i przysunął się, położył jedną dłoń na moim tyłku, a drugą na policzku. Pocałował mnie, lekko ściskając pośladek. Jęknęłam cicho,,ale nie dałam się.
- Przestań. Nie jestem na to gotowa. -czym prędzej zsunęłam się z jego kolan i stanęłam przed nim kilka kroków dalej.
- Vii.. -wstał i powoli do mnie podszedł- To nie jest złe. Pierwszy raz.. może się Tobie tak wydawać, ale to sama przyjemność-zamruczał, poczym objął mnie w talii.
- Nie dziś. -westchnęłam i oparłam głowę o jego ramię- Znamy się tak krótko..
- Czas tu nie ma znaczenia. -pogładził mnie po plecach, nieco przyjaciągając do siebie.
- Kevin.. na razie,chce po prostu tu z Tobą być, zwykłe przytulanie, okay?
Kevin?

sobota, 17 lutego 2018

Od Kevina c.d Vii

Uśmiechnąłem się widząc jej reakcję, czemu by sobie nie dogodzić, przecież to będzie takie proste i przyjemne. Dziewice są najlepsze. (XD) Po chwili złożyłem pocałunek na jej szyi, a zaraz za nim kolejne. Czując jej dłoń na swoich włosach wziąłem ją na ręce, podtrzyjmując ją, trzymając dłonie na jej tyłku i poszedłem do swojego pokoju, zamknąłem drzwi nogą i usiadłem na łóżku sadzając ją sobie okrakiem na kolanach. Spojrzeliśmy na siebie chwilę a po kilku sekundach położyłem dłonie na jej policzkach i ją pocałowałem, na początku delikatnie, aby jej nie wystraszyć.

Vii?

sobota, 17 lutego 2018

Od Vii c.d Kevin

Zburaczyłam się, kiedy zaczął kciukiem kręcić kółka na mojej dłoni. Wzięłam głęboki wdech, aby się nieco opanować i zaczęłam opowiadać o swojej miłości do pływania, podróżowania i śpiewania (przyznałam to bardzo bardzo cicho). Kevin słuchał mnie uważnie, wciąż mi się przyglądając, przez co jąkałam się, myliłam słowa i nie mogłam pozbierać myśli. Mój oddech stał się coraz cięższy, bo chłopak przysunął się znacznie do mnie i drugą ręką gładził moje udo. Przestałam mówić, zamknęłam oczy. To było cudowne! Nagle poczułam jego oddech przh mojej szyi..
Kevin? Teraz, czy na razie tak na zachęte?

wtorek, 13 lutego 2018

Od Kevina c.d Vii

- Ja owszem, chodziłem do normalnej szkoły. Mam starszego o dwa lata brata, Alexa. Jesteśmy prawie jak przyjaciele, czasem. Od dziecka lubiłem pływać, poza tym lubię też inne sporty. Najbardziej football, piłkę nożną i motocross. Byłem nawet w drużynie Footballowej, no i mam swojego crossa, jeżdżę regularnie. -odpowiedziałem.
- A co zrobiłeś że twój tata cię tu wysłał? - spytała cały czas na mnie patrząc, uśmiechnąłem się delikatnie.
Kto wie czy jakbym teraz jej nie zaczarował, czy by nie poszła ze mną od razu do łóżka? Niee, to byłoby dla mnie za proste. Wolę ją w sumie pierw poznać.
- Mój brat zorganizował impreze, nie zdążyliśmy posprzątać po niej nim wrócił, no i się zdenerwował. Ale i tak myślę że przesadził. - wzruszyłem ramionami.
- Nigdy nie byłam na imprezie... - spuściła wzrok. Może pomyślała, że uznam ją za gorszą i będę się z niej śmiał? W sumie to dla mnie dobra chwila, aby mnie polubiła. - Hej, nie martw się. Jeśli bedziesz chciała mogę cię na jakąś zabrać. - uśmiechnąłem się łapiąc ją za dłoń.
- Serio? Nie będziesz się wstydził?
- oczywiście że nie - uśmiechnąłem się. - A ty czym się interesujesz Aniołku? - spytałem głaszcząc ją kciukiem po dłoni
Tak, idealnie pasowało mi do niej to przezwisko.

Via?